Kontrast: Czcionka:A A A




Historia


 

Obszar Pojezierza Mrągowskiego, na terenie którego leży gmina Sorkwity, był już zamieszkiwany u schyłku epoki brązu. Do początku XII wieku z ludu Galindów zamieszkującego obszar obecnej gminy pozostały niedobitki. Datowany od 1226 r. podbój Prus przez Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, popularnie zwanym Zakonem Krzyżackim, dokonywał się pod przewodnictwem pruskiego mistrza krajowego Hermana von Balk z udziałem wojsk Konrada księcia Mazowieckiego i licznych krzyżowców z całej Europy. W roku 1255 ziemia Galindów, w dużej części porośnięta puszczą, została nadana przez papieża księciu kujawskiemu - Kazimierzowi. Ten zrzekł się Galindii już rok później na rzecz Krzyżaków w zamian za ziemię lubawską. Za okres zajęcia interesującego nas obszaru przyjmuje się czas między 1256, a 1277 r. Ta ostatnia data to czas krwawej bitwy między Krzyżakami, a Jaćwingami nad jeziorem Skomentno w okolicach Ełku.

 

Kronikarz Zakonu Dusburg pod datą 1280 zapisał: „Koniec wojny w Prusach. Początek wojny litewskiej”. W tym czasie, na terenie obecnej gminy Sorkwity, ludności pozostało niewiele – nieliczne osady leżały wśród puszczy. Przez półtora wieku nie był to obszar zasiedlany przez Krzyżaków. Granica między Państwem Zakonnym, a Mazowszem została częściowo wytyczona  w 1343 r. od źródeł rzeki Wincenty (dopływu Pisy) do Orzysza na podstawie porozumienia między mistrzem Ludolwem Konigiem, a księciem mazowieckim Ziemowitem. Akcja osiedleńcza w kierunku obszaru Wielkich Jezior Mazurskich została podjęta w drugiej połowie XIV w. Ostateczne wytyczenie granic między państwem krzyżackim, a Litwą i Polską nastąpiło w wyniku pokoju nad jeziorem Mełno w 1422 r. Teren gminy należał wówczas do komturii w Baldze i leżał w prokuratorii w Szestnie.

 

Drugi etap kolonizacji Prus (do poł. XV w.), a pierwszy na terenie prokuratorii w Szestnie (w której skład wchodziły ziemie obecnej gminy) charakteryzował się spadkiem imigracji niemieckiej i wykorzystaniem miejscowego elementu osadniczego. Ludność miejscowa asymilowała się w państwie zakonnym. Początkowo istniały jeszcze tradycyjne staropruskie formy osadnicze takie jak Lauks (pole) czyli związek kilku do kilkunastu gospodarstw. Nie były to jednak wsie w obecnym rozumieniu. Pojedyncze gospodarstwa Kaymys (wieś/ przekształcono w przysiółki lub osady zwartych domów. W późniejszym jednak etapie następowały lokacje na prawie magdeburskim i chełmińskim.

 

Na terenie prokuratorii szesteńskiej był to czas planowanych wyrębów lasów, tworzenia powiązanego systemu osadniczego z wykorzystaniem naturalnych dróg wodnych i tworzonych sztucznie dróg kołowych. Wykształcanie się jednostek osadniczych wiązało się z nadaniami dla dóbr służebnych do 15 łanów ziemi (1 łan to 23 do 28 hektarów), po 1415 od 20 do 80 łanów. Wsie czynszowe otrzymywały zróżnicowaną ilość ziemi, na jednego chłopa przypadało od 1 do 4 łanów, sołtys mógł mieć do 1/10 obszaru przypisanego wsi. Młynarze i karczmarze otrzymywali ok. 2 łanów ziemi. Świadczenia wynikające z nadań to opłaty w formie pieniężnej lub w naturze, służba zbrojna oraz pomoc w budowie, remoncie lub rozbiórce zamków gdziekolwiek Zakon zażądał.

 

Do 1454 r. można uchwycić na omawianym obszarze:

- Burszewo - osiedle pruskie /1440/,

 

Wsie wolnych:

- Choszczewo /1379/, - Jełmuń /1397/, - Kozłowo /1388/, -Maradki /1391/, - Pustniki /1379/,
- Rozogi /1388/, - Rybno /1391/, - Sorkwity /1379/, - Stary Gieląd /1379/, - Szelągówka /1373/ , - Warpuny /1373/,  - Zyndaki /1373/,

 

Wsie czynszowe:

-  Miłuki /1379/, - karczma Sorkwity /1451/.

 

W okresie wojny trzynastoletniej (1454-1466) nastąpiło zahamowanie rozwoju osadnictwa i częściowe zniszczenie już istniejących jednostek. Jednak po ustanowieniu II pokoju toruńskiego rozpoczęła się nowa akcja kolonizacyjna, najpierw z inicjatywy namiestnika Zakonu Krzyżackiego Henryka Reus von Plauen, a następnie komturów balgijskich. Dokonano ponownej kolonizacji Kozłowo w 1483 r., w 1488 r. powstała karczma w miejscowości Pustnik. Utworzono również parafie Rybno (XV w.), Sorkwity (1470 r.). Okres ten zakończył się wraz z sekularyzacją Prus w 1525 r. Okres nadań krzyżackich następował wówczas na podstawie prawa magdeburskiego i prawa chełmińskiego równocześnie, a w niektórych przypadkach ponawianych zamiennie. Po zniszczeniach wojny pruskiej nastąpiło przekształcenie państwa zakonnego w świeckie Prusy Książęce (1525-1657).

 

Po okresie stagnacji nastąpiły nowe nadania i zmiany dotychczasowych. Nowy okres osadniczy określają daty 1525-1568, czyli czas panowania Albrechta von Hohenzollern – Ansach. Obszar gminy Sorkwity wszedł wówczas w skład starostwa szestneńskiego. Nadania książęce odbywały się bezpośrednio lub w formie sprzedaży za pośrednictwem starostów na prawie magdeburskim. Dobra zakonne stawały się książęcymi. W starostwie szestneńskim utworzono dobra i wsie wolne: Burszewo (1526 r.). Wsie czynszowe: Borowe (1548 r.), Głodowo (1563 r.). Nadania narzucały świadczenia podobne jak w czasach krzyżackich. Jak wynika powyższego zestawienia w okresie panowania księcia Albrechta miała miejsce ogólna tendencja rozwoju wsi czynszowych, co wiązało się ze wzrostem demograficznym pierwszych pokoleń osadniczych i z napływem nowych osadników: Polaków, Litwinów, Rusinów, Niemców. itd. Znaczący był też udział migracji wewnętrznej z innych obszarów dawnego państwa zakonnego. W tym czasie również obszar gminy nawiedzały zarazy po części jako wynik właśnie owej migracji ludności. Nie wpłynęło jednak to znacząco na sytuację ludnościową.

 

Od II połowy XVI w. do pocz. XVIII w. w wyniku przemian nastąpił kolejny okres osadniczy. W tym czasie powstały dobra szlacheckie: Jędrychowo (1617 r.) z dóbr sorkwickich, Janowo (1700 r.) z dóbr Jędrychowa, Kozarek Wielki (1650 r. ), Kozarek Mały (ok. 1700 folwark), Nibork (1700 r.), wieś czynszowa: Szymanowo (1577 r.), wieś mieszana: Gizewo (1573 r.). W tym okresie proces osadniczy wyraźnie osłab. W latach trzydziestych XVII w. liczba mieszkańców starostwa szestneńskiego była na poziomie ostatnich lat panowania księcia Albrechta. Przyczyniły się do tego zarazy (w 1620 r., 1625 r., 1630 r.). Jednakże największe szkody przyniosła zaraza na początku XVIII w. Nastąpił wówczas zdecydowany spadek demograficzny, a co za tym idzie – osadniczy. Pewien wpływ na sytuację miała również ekstensywna, wyjaławiająca ziemię gospodarka rolna.

 

Jednostki osadnicze powstające do pocz. XVIII w. były oparte o system jezior i cieków wodnych. Na obecnym terenie gminy przeważał typ wsi zwany ulicówką. Była to forma planowana i wiązała się z regularnym układem pół (niwysystem trójpolowy). Zabudowa był drewniana, kryta strzechą. Wnętrze o jednej izbie i komorze.

 

Od 1721 r. z inicjatywy króla Fryderyka Wilhelma I rozpoczęła pracę komisja nadzorująca zagospodarowanie kraju jego nową kolonizację. W tych czasach wprowadzono nową miarę gruntów – miarę olecką, która obowiązywała w latach 1722-1750, a przy wymierzaniu królewskich zagród chłopskich stosowano ją jeszcze w 1773 r. Były to działania zmierzające do ożywienia gospodarczego na terenie obecnej gminy Sorkwity, jak i całych Prus. Król przywiązywał również wagę do rozwoju szkolnictwa dokonując reformy szkolnictwa elementarnego. Powstały wówczas szkoły w miejscowościach: Borowe (1760 r.), Burszewo (1737 r.), Gizewo (1760 r.), Jełmuń (1740 r.), Jędrychowo (1740 r.), Kozłowo (1740 r.), Pustniki (1740 r.), Rozogi (1740 r.) Surmówka (1750 r.), Szymanowo (1760 r.), Zyndaki (1740 r.).

 

W 1751 r. wprowadzono reformę administracyjną – dawne starostwa stały się zbyteczne i z ich połączenia powstały powiaty ziemskie. Utworzono duży powiat szestneński. Reformy i wyprowadzanie kraju z kryzysu przerwała wojna siedmioletnia (1756-1763), która poczyniła kolejne spustoszenia. Z końcem XVIII w. nastąpiło wzmocnienie terytorialne Prus kosztem Polski, jako wynik rozbiorów (1793 r. i 1795 r.). początek wieku XIX to wojny napoleońskie, które przyniosły ze sobą spustoszenie zasobów żywności, głód i zarazy. Jeszcze w czasie wojen napoleońskich konieczna był gruntowna przebudowa wewnątrz Prus. W związku z tym edyktem z dnia 9.10.1807 r. zniesiono poddaństwo i umożliwiono zakup ziemi przez mieszczan i chłopów. Celem było uśmierzenie buntów chłopskich (zwłaszcza z końca XVIII w.) i poprawa efektywności rolnictwa. Prawdziwe uwłaszczenie przyniósł jednak edykt wydany za Hardenberga z 14.09.1811 r.

 

W początkach wieku powstają dalsze szkoły: Choszczewie, Pniewo (Stama), Warpuny. Koniec wieku XIX i pocz. XX to okres kształtowania się zachowanego do dziś krajobrazu kulturowego obszary gminy. Wcześniejsze formy ubogiego budownictwa mazurskiego (drewniane i gliniane) zachowały się w formie szczątkowej. Budowane najczęściej nowe obiekty lub też stare zostały przykryte tynkiem. Pojawiły się dość powszechnie budowle murowane z cegły i kamienia kryte dachówką.

Okres międzywojenny do 1933 r. to czas stagnacji i naprawiania szkód z okresu I wojny światowej. Okres istnienia faszystowskich Niemiec nie zaznaczyły się zbytnio w krajobrazie kulturowym gminy. Przechodząca przez Mazury ofensywa Armii Czerwonej nie przyczyniła się do odczuwalnych zniszczeń wojennych[1].

 

[1] Ambrosiewicz M., Knercer W., Żywiczyński A., Ochrona zabytkowego krajobrazu kulturowego Gminy Sorkwity – materiał uzupełniający do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, Suwałki – Olsztyn 1999 r., s. 2-4.

 


 

Borowe

(Borowen, od 1938 r. - Prausken)

 

Historia miejscowości:

Starosta sześcieński, Jerzy von Rechenberg, sprzedał 7 lipca 1548 r. Bartoszowi, dawniejszemu sołtysowi z Wydryn, 40 włók w dąbrowie nad Jeziorem Borowskim (tj. jez. Dłużcem) i 20 włók w tak zwanym „Zakątku Maradzkim” celem założenia wsi czynszowej z ośmioletnią wolnizną. Bartosz otrzymał łącznie sześć włók, płacąc po 30 grzywien (marek) za włókę. W 1563 r. książę Albrecht nadał plebanowi sorkwickiemu, Maciejowi Waniowskiemu, cztery włóki w Lesie Borowskim.

W 1785 r. Borowe określano jako wieś mieszaną, liczącą 25 dymów, w 1815 r. – 35 dymów i 161 mieszkańców, w 1838 r. – 24 dymy i 244 osoby. Zabudowa wsi ułożyła się w kształcie typowej ulicówki mazurskiej jednokilometrowej długości nad wspomnianym jeziorem i rzeczką zwaną Przebitka lub Przyrzeczka. Nazwa pochodzi od boru, na którego skraju powstała wieś.

Szkołę otrzymało Borowe około 1760 r. W 1818 r. uczęszczało do niej 21 dzieci, nauka odbywała się zasadniczo w języku polskim, lecz próbowano już wówczas wprowadzać język niemiecki; nauczycielem był Albrecht Jóźwik (Joswich). W 1935 r. pozostała ona nadal jednoklasowa, uczęszczało do niej 66 uczniów. Wieś należała do parafii w Rybnie.

Warto wspomnieć o tutejszym mieszkańcu Fryderyku Ziemku, który przeciwstawił się akcji germanizacji. Ziemek rozpowszechnił w całej okolicy drukowane słowo polskie. W 1939 r. Borowe liczyło 498 mieszkańców.

 


 

Borowski Las

(Borowerwald, od 1938 r. - Prauskenwalde)

 

Historia miejscowości:

Wieś kolonijna powstała w tak zwanym „Zakątku Maradzkim”. Zaczątkiem miejscowości była gajówka, wymieniona w 1838 r. później powstawały na nowiznach leśnych małe gospodarstwa liczące od 5 do 15 ha. Liczbę mieszkańców w 1939 r. podano łącznie z Borowem.

W Borowskim Lesie istniała jednoklasowa szkoła już przed 1900 r. W 1935 r. uczęszczało do niej 43 dzieci.

 

Do powyższego sołectwa należy osada Wola Maradzka, zwana także Maradzka Wólka (Maradtkenwolka, od 1938 r. – Abbau Maradtken), położona na wschodnim brzegu jeziora Piłakna. Miejscowość ta powstała w pierwszej połowie XIX stulecia na dzierżawie dziedzicznej. W 1838 liczyła 3 dymy i 22 mieszkańców.

 


 

Burszewo

(Burschewen, od 1938 r. - Prusshöfen)

 

Historia miejscowości:

Burszewo powstano około 1440 r. jako osiedla pruskie pod narzuconą nazwą „Falkenhaym”. Według księgi starostwa w Szestnie, dwóch braci Tolkeymirów otrzymał tutaj 44 włóki z obowiązkiem dwóch służb w ciężkiej zbroi. Przyznano im pewnien okres wolnizny. W roku 1526 Jerzy von Mangmeister, starsota sześciński, sprzedała dwóm braciom, Tomaszowi i Piotrowi Sokołowskim, dobra burszewskie liczące 40 włók. Jednakże już w 1550 r. dobra te należały do ośmiu właścicieli: wspomnianego Tomasza Sokołowskiego, Szymona Prusińskiego, Lenarta Prusińskiego, Jana Prusińskiego, Pawła Uszeńskiego, Jana Franca, Marcina Niklasza i Jakuba Ruski. Książę Albrecht Hohenzollern w tymże roku potwierdził wymienionym posiadanie włók ziemiańskich na prawie lennym. Obowiązani oni byli do czterech służb w należytym uzbrojeniu „według polskiego zwyczaju”. Przywilej zwolnił ich do szarwarku[1] i płużnego w zamian za posługi z końmi i psami w czasie łowów, urządzanych kiedykolwiek dla panujących. Wieś nazwano odtąd Prusewem, od trzech Prusińskich, którzy uchodzili za zamożniejszych, później drogą przemian językowych powstała nazwa Burszewo.

 

Nazwa miejscowości przez wieki ulegała zmianom i tak:

 

Przez dalsze dzielenie włók ziemiańskich Burszewo przybrało charakter wsi chłopskiej. W roku 1785 figuruje ona jako wieś chełmińska licząca 36 dymów. W 1815 r. miała 44 dymy i 228 mieszkańców, a w 1838 r. – 33 dymy i 370 osób. 17 maja 1939 roku przeprowadzono w Burszowie spis, wg którego wieś zamieszkiwało  593 osoby. Powierzchnia wsi wynosiła 750 hektarów. Ludność składała się głównie z mniejszych i większych rolników, których posiadłości wynosiły od 2 do 75 hektarów. We wsi zamieszkiwali również rzemieślnicy (murarze, piekarze, kowale, krawcy, stolarze, szewcy, kołodziej oraz siodlarz).

 

W roku 1737 powstała w Burszewie szkoła jednoklasowa. W 1872 roku oddany został do użytku nowy murowany budynek szkoły, posiadający dwie klasy oraz mieszkania dla dwóch nauczycieli. Do szkoły w Burszewie uczęszczały również dzieci z pobliskiej wsi Śpiglówka (Spiegelwalde). Liczba uczniów uczęszczających w poszczególnych latach do szkoły:

 

Wieś należała  do 1866 r.  do parafii w Szestnie, później do Warpun. Zabudowa wsi przedstawia kształt nieregularny.

 

[1] Szarwark - świadczenie ludności wiejskiej na cele publiczne, głównie na rzecz budowy i utrzymania dróg, mostów, wałów przeciwpowodziowych, urządzeń wodnych.

 


 

Choszczewo

(Choszewen, od 1937 r. - Hohensse)

 

Historia miejscowości:

Choszczewo powstało w obrębie obszaru liczącego 150 włók nadanych w roku 1379 r. przez wielkiego mistrza Winryka von Kniprode braciom Tylowi i Janowi z Olszyn na prawie chełmińskim z obowiązkiem pięciu służb zbrojnych. Mniej więcej w tym samym czasie na obszarze położonym na zachód od jeziora Gielądzkiego, oprócz Choszczewa powstały wsie: Gieląd, Jełmuń i Pustniki.

Choszczewo było wsią szlachecką, dokładna data jej założenia nie jest znana. Jeszcze w XVII stuleciu księgi statrościńskie mówią tylko o 150 włókach nad jeziorem Gieląd. Spotyka się ją dopiero na mapie Narońskiego z ok. 1662 r. Naroński wymienia ją jako Goschewen z 30 włókami. Bez wątpienia wieś ta istniała już wcześniej. W roku 1785 r. określono Choszczewo jako dwór szlachecki i wieś liczącą 14 dymów, w 1815 r. tyleż dymów i 120 osób, a w 1838 r. podzielona na dwie części liczyła razem 30 dymów i 299 mieszkańców. Z tych części wyłoniły się później dwie odrębne gminy sołeckie – Choszczewo A i B.

Wieś chłopska ulokowała się w kształcie ulicówki nad jeziorem Jełmuń, dwór, zwany Grabniakiem, pozostał w półtorakilometrowym oddaleniu na wschód. Około 1900 r. Grabniak zaliczono do dóbr rycerskich, obejmował on łącznie z przynależnym folwarkiem Janiszewo 27 włók. W Choszczewie przetrwały dwie drewniane chałupy z połowy XIX w., które zaliczono do zabytków.

Szkołę otrzymała wieś w roku 1815, lecz z braku nauczyciela jeszcze w 1818 r. dzieci musiały uczęszczać do Jełmunia. W 1935 r. była tutaj już szkoła dwuklasowa, uczyło się w niej 91 uczniów. Nazwa wsi pochodzi, być może, od wybitniejszej osoby nazwiskiem Choszcz. W roku 1939 wieś liczyła 509 mieszkańców.

 

Do Choszczewa należy miejscowość:

 

Janiszewo

(Jahannisthal), dawny folwark, którego założycielem (1787) był  Jan Zygmunt Bronikowski, ówczesny właściciel dóbr sorkwickich. Później PGR.

 


 

Stary Gieląd

(Alt Gehland)

 

Historia miejscowości:

Dawniej wieś szlachecka, powstała na obszarze liczącym 150 włók, nadanych w 1379 r. na prawie chełmińskim braciom Tylowi i Janowi z Olszyn, położonych na zachód od Jeziora Gielądzkiego. Nazwa tego jeziora, zapisana w tymże roku w formie „Galanten”, pochodzi z pruskiego ‘galan’ lub litewskiego ‘galas’, co oznacza – śmierć, koniec. Od nazwy jeziora nazwano też przyległą wieś. Rzecz znamienna, że wieś ta, podobnie jak Choszczewo, nie bywała nigdzie wymieniona, bo jeszcze w XVII w. księgi starościńskie mówią tylko o „150 włókach nad jeziorem Gieląd”. Dopiero w jednym, z późniejszych rejestrów wizytacyjnych kościoła sorkwickiego wymieniono Gieląd z 40 włókami, w 1785 r. liczył on 22 dymy, w 1838 r. – wieś mieszana, 21 dymów i 187 mieszkańców.

 

Po 1884 r. uruchomiono tutaj zakład koszykarski, prowadzony jako instytucja filantropijna dla starców i kalek. Surowcem była wiklina obficie rosnąca nad brzegiem jeziora. W miarę wzrostu zapotrzebowania sprowadzano też surowiec znad innych jezior. Wieś zabudowała się nad wspomnianym jeziorem przy drodze z Sorkwit do Warpun. Przetrwały tu drewniane chałupy mieszkalne z połowy XIX stulecia, zaliczone do zabytków architektury.

Stary Gieląd otrzymał szkołę w 1825 r. Pozostała ona jednoklasowa także w 1935 r., uczęszczało do niej 41 uczniów, wśród nich również dzieci z Nowego Gielądu. Według spisu ludności w 1939 r. było tutaj 155 mieszkańców.

 

Do powyższego sołectwa należą:

 

Gieląd Mały

(Klein Gehland), osada, około 1838 r. był tu dwór szlachecki liczący 2 dymy i 16 osób, później ponownie połączony ze Stary Gielądem.

 

Nowy Gieląd

(Neu Gehland), wieś powstała po uwłaszczeniu i oddzieleniu się w 1825 r. od Gielądu, który odtąd nazywał się Starym Gielądem. Nowy Gieląd stanowił samodzielną gminę polityczną do 1945 r. w 1838 r. było tam 16 dymów i 156 osób, a w 1939 r. – 160 mieszkańców.

 


 

Gizewo

(Giesewen, od 1938 r. - Giesenau)

 

Historia miejscowości:

Gizewo zaliczane było niegdyś do wsi mieszanych. Jan von Hoyten, dawny starosta sześcieński, sprzedała Wójtkowi Gizie ze Stamki cztery włóki sołeckie za 160 grzywien. Przy pomiarach starosta sześcieński, Andrzej Jonasz, znalazł 23 i pół włóki nadwyżki i z tychże w roku 1573 sprzedał dwie włóki sołeckie Janowi, Jakubowi i Wawrzyńcowi, synom Gizy. Wspólnie posiadali więc sześć włók sołeckich. 21 i pół włóki miano jeszcze obsadzić czynszownikami. Wieś zawierała więc ogółem około 60 włók. Tak jak wiele innych wsi, Gizewo ucierpiałao wskutek różnych klęsk w pierwszych dziesiątkach XVIII stulecia, nieomal połowa włók opustoszała i trzeba je było na nowo obsadzić.

Gizewo rozbudowało się w kształcie ulicówki. W 1785 r. wieś liczyło 38 dymów, w 1815 r. – 44 dymy i 274 mieszkańców, a w roku 1838 – 37 dymów i 473 osoby.

 

Szkoła istniała od około 1760 r. w 1818 r. wykładała w niej po polsku 40 dzieciom nauczyciel Ludwik Monkowius. W 1935 r. uczęszczało do miejscowej dwuklasówki 76 uczniów, uczyło dwóch nauczycieli. Gizewo nazwane zostało od wspomnianych Gizów. Początkowo należało do parafii w Szestnie, później do Warpun. W 1939 r. wieś liczyła 440 mieszkańców.

 


 

Jełmuń

(Allmoyne)

 

Historia miejscowości:

Jełmuń powstał na tym samym terytorium co Choszczewo, Gieląd i Pustniki. Jan z Olszyn nadał w 1397 r. Glandianowi i Mikołajowi (Prusom) 20 włók na prawie chełmińskim, położonych między jeziorem Jełmuń, a granicą biskupstwa warmińskiego. Na obdarowanych spoczywał obowiązek dwu służb zbrojnych, mieli 10 lat wolnych. W ciągu wieków nie zmienił się charakter wsi, pozostała ona szlachecką. W 1785 r. było tam 14 dymów, w 1815 r. - 17 dymów i 95 osób, 1838 - 24 dymy i 204 mieszkańców. Około 1900 r. do dworu należało 11 i pół włóki gruntów, do tego ponad dziewięć włók jeziora, własność Stanisława Wojskiego.

Zabudowa wsi ułożyła się w kształcie ulicówki wzdłuż jeziora, od którego zapożyczyła swoją nazwę (Allmoyne). Uczony Gerullis zalicza ją do nazw prusko-litewskich, lit. 'alme' – ropa, według innej wersji od - jemioły. Jełmuń otrzymał szkołę przed 1740 r. w 1818 r. wykładał w niej po polsku 54 dzieciom (również z Choszczewa) Jerzy Niesyta. Do 1939 r. pozostawała ona jednoklasowa, a w 1935 r. uczęszczało do niej 65 uczniów. Wieś ta należała do parafii
w Sorkwitach. W roku 1939 liczyła 309 mieszkańców.

 


 

Jędrychowo

(niem. Heinrichshöfen)

 

Historia miejscowości:

Miejscowość powstała w 1617 r. z nadmiaru dóbr sorkwickich. Była to wieś szlachecka położona nad jeziorem Lampasz czyli Łapinóżka. Należało do niej 28 włók. Nie wiadomo jednak dokładnie, kto ją założył. Początkowo nazywała się Wólka (1618 - Wolken), potem Łapinóżka (1620-Lapinuschka). W topografii Goldbecka figuruje ona pod nazwą „Heinrichowen” – dobra szlachecki z młynem wodnym, zapewne od Henryka von Königsegga, starosty leckiego, który je posiadał w 1621 r.

 

W Jędrychowie było w 1785 r. 13 dymów, w 1838 r. – 7 dymów i 85 mieszkańców. W roku 1904 należało do dworu 40 i pół włóki, w tym niecałe siedem włók lasu. Zabudowa wsi zachowała kształt dawnego profilu gospodarstwa dworskiego.

 

Szkoła istniała tutaj już w 1740 r., była pod patronatem szlacheckim. W 1818 r. uczęszczało do niej 17 dzieci, w tym sześcioro dzieci niemieckich, wykładał w języku polskim i niemieckim Jan Wien. Pozostała ona jednoklasową do 1945 r., w 1935 r. liczyła 60 uczniów. Jędrychowo należało do parafii w Sorkwitach. Przed 1945 r. gminą polityczną było pobliskie Janowo, gmina ta liczyła w 1939 r. 301 mieszkańców.

 

Do Jędrychowa jako sołectwa należą:

 

Janowo

(Janowen, od 1928 r. - Heinrichsdorf), dawniejsza wieś szlachecka, założona około 1700 r. na włókach przez Jana Kazimierza Stacha von Golzheima. W 1785 r. liczyła 9 dymów.

 

Rodowo

(Rodowen, od 1938 r. – Abbau Heinrichsdorf), osada, dawniej folwark należący do Jędrychowa. Istniał już w XVIII stuleciu. W 1785  r. liczył 3 dymy.

 


 

Kozłowo

(Koslau)

 

Historia miejscowości:

Kozłowo powstało na tak zwanym „terytorium Wildenowskim”. Wielki mistrz Konrad Zöllner von Rothenstein w 1388 r. nadał Filipowi Wildenawowi 350 włók na prawie chełmińskim. Większa część tego obszaru przypadała na wójtostwo sześcieńskie, nazwano je potem „dobrami kozłowskimi”. Oprócz Kozłowa powstały na tym obszarze dobra: Rybno, Maradki, Gajne, Rozogi, Pierwój i Kamionki (ostatnie dwie wsie w powiecie biskupieckim).

 

W roku 1483 r. wielki mistrz Marcin Truchses zatwierdził Wolfgangowi Schwansfeldowi, Maciejowi Wyselinowi i Piotrowi Wildenawowi posiadanie dóbr kozłowskich w określonych granicach, nadając im także wyższe i niższe sądownictwo – z obowiązkiem jednej służby w lekkiej zbroi od każdych 100 włók. Jeszcze w tymże roku wymienieni godzą się między sobą w ten sposób, że Maciej Wyselin i Piotr Wildenaw, szwagrowie, zatrzymują dwór i zabudowania, w któryś niegdyś „paniczowie Kozłowscy” (Wildenawowie) mieszkali i dzielą całą własność na majątki Kozłowo i Rybno. Zbyt skąpe przekazy źródłowe nie pozwalają na bliższe odtworzenie losów samego Kozłowa. Wiadomo tylko, że w 1528 r. posiadał je Engel Stach von Golzheim. Naroński podaje przy Kozłowie 50 włók (ok. 1662).

 

W 1785 r. Kozłowo miało charakter wsi szlacheckiej, liczyło 31 dymów, w 1838 r. było tam 24 dymy i 234 mieszkańców. Do Kozłowa należała wtenczas wieś Głogno, mająca 10 chałup, jak również folwark Kaszubiec, już nie istniejący. W 1904 r. dwór kozłowski obejmowała łącznie z folwarkiem Piłak i Skrzebich (Sophienthal) 89 włók, w tym ponad 10 włók lasu i 9 włók wód. Istniała tam gorzelnia, młyn parowy i cegielnia.

 

Zabudowa wsi ułożyła się w kształcie typowym dla dworu. Przetrwał tu park podworski z XVIII lub XIX stulecia, będący pod ochroną. Nazwę przynieśli zapewne osadnicy z Kozłowa, dawniejszego wójtostwa działdowskiego, których sprowadził któryś z Wildenawów.

Jednoklasową szkołę założono przed 1740 r., była ona pod patronatem szlacheckim; w 1935 r. istniała trzyklasowa szkoła, dwóch nauczycieli uczyło w niej 112 dzieci. Kozłowo należało do parafii w Rybnie. W 1939 r. liczyło łącznie z folwarkiem 436 mieszkańców.

 

Do sołectwa należą:

 

Lesiny

(Leschienen), zwane także Lesinowo, było osadą czynszową, powstała około 1800 r.; w 1838 r. liczyły 2 dymy i 6 osób, później leśniczówka.

 


 

Maradki

(Maradtken)

 

Historia miejscowości:

Powstały w obrębie tak zwanych dóbr wildenowskich. Otóż rycerz Filip Wildenaw przywilejem z 28 października 1391 r. nadał na prawie chełmińskim swemu wiernemu słudze Lubanowi (Prusowi) i jego prawnym potomkom 40 włók, położonych między jeziorami Lampackim a Piłaknem w określonych granicach, z obowiązkiem dwu służb zbrojnych oraz świadczenia dziesięciny w naturze (pszenicy) na rzecz kościoła w Rybnie. Przywilej dla Lubana wystawiony został w rezydencji Filipa w Dźwierzutach, powiat szczycieński. Świadkami byli pleban Bartłomiej i sołtys Klawko (Clauko) z Dźwierzut (Tzwersuten).

 

W 1445 r. Wolfgang Schwansfelder i Piotr (Wildenwa) z Kozłowa nadali Niemierze Romie w Maradkach 20 włók, koło jeziora Perzuk, na prawie chełmińskim. Jak z powyższego wynika, Maradki były wsią szlachecką, a jej właściciele lemanami. W późniejszych wiekach wieś ta często przechodziła z rąk do rąk. Z polskich rodzin szlacheckich mieszkali tu Ostaszewscy i Zalescy.

W 1785 r. Maradki określano jako wieś majoracką z przynależnością do domeny w Rybnie, liczyła ona wtedy 24 dymy; w 1815 r. było tam 18 dymów i 166 osób; w roku 1838 należała ona do senioratu von Fresinów, miała 31 dymów i 254 mieszkańców. Zabudowa wsi przyjęła kształt krzyżowej ulicówki. Dawniej istniały tu dwa wiatraki.

 

Szkołę założono w Maradkach około 1760 r. W 1818 r. wykładał w niej po polsku nauczyciel Jędras Skrodzki, uczył 32 dzieci. W 1935 r. do szkoły uczęszczało 60 dzieci, także z Głodowa. Maradki liczyły w 1939 r. 367 osób.

 

Do powyższego sołectwa należą następujące miejscowości:

 

Głodowo. Książę Albrecht nadał w 1563 r. plebanowi sorkwickiemu, Maciejowi Wanowskiemu, cztery włóki w Lesie Borowskim. W 1622 r. doszło do tego siedem dalszych włók i odtąd miejscowość posiadała łącznie 11 włók. Z tychże ok 1650 r. nabył kilka włók niejaki Wilamowski i założył osobną osadę, którą nazwano Wilamowo. Około 1800 r. powstała na tych włókach nad jeziorem Lampasz trzecia osada – Wilamówko albo Nowe Wilamowo.

Głodowo było gospodarstwem szlacheckim, w 1785 r. liczyło 2 dymy, Wilamowo zaś stanowiło majątek ziemiański z prawem chełmińskim, w tymże roku miało 3 dymy. W 1859 r. wszystkie trzy miejscowości: Głodowo (Adlig-Glodowen), Wilamowo (Kölmisch Glodowen) i Wilamówko (Willamowen) połączono w jedną gminę polityczną pod nazwą Głodowo. Nazwę tej gminy zmieniono w 1938 r. z Glodowen na „Hermannsruh”. W 1939 r. liczyła ona 40 mieszkańców.

 

Maradzki Chojniak (Maradtkenwalde), wybudowane około 1 km na południowy wschód od Maradek, powstało w II połowie XIX w.

 


 

Nibork

(Neberg)

 

Historia miejscowości:

Nibork był wsią szlachecką, powstałą około 1700 r. na sześciu włókach w obrębie dóbr sorkwickich. Chłopi uzyskali niezależność od dworu bardzo późno, bo dopiero w II połowie
XIX w. w 1785 r. było tu 9 dymów, w 1815 r. wioska liczyła 30 mieszkańców, a 1838 r. – 12 dymów i 112 osób.

 

Szkołę założono w Niborku po 1888 r., w 1935 r. uczęszczało do niej 41 dzieci, również i dzieci z Szarłat.

 

Nazwa wsi jest asymilacją nazwy niemieckiej, czytana od tyłu brzmi „Greben”, tak nazywano tę miejscowość na cześć dawnego właściciela dóbr sorkwickich von Groebena. W 1939 r. Nibork liczył 191 mieszkańców.

 

Do powyższego sołectwa należą miejscowości:

 

Kozarek Mały założony około 1700 r. na karczowiskach w Lesie Kozarskim, należącym niegdyś do dóbr Tyla i Jana z Olszyn. W 1785 r. były tu 4 dymy, w 1838 r. – 3 dymy i 35 mieszkańców. Około 1900 r. Kozarek Mały stanowił oddzielne gospodarstwo dworskie liczące ponad siedem włók. Później PGR.

 

Dawną nazwę niemiecką Klein Kosarken zmieniono w 1930 r. na „Lindenhof”. Na marginesie tych „chrztów” trzeba dodać, że miejscowości Mazurzy potraktowali je z humorem, nazywając rzecz po swojemu: „jedną lipę hitlercyki przyklepali lipą dubeltową” (Linde-lipa, w tym wypadku w znaczeniu oszustwa).

 

Kozarek Wielki (Gross Kosarken), początkowo wieś szlachecka, powstała na tym samym terytorium co Kozarek Mały. Istniała już około 1650 r. liczyła 30 włók. W XVIII stuleciu była ona w posiadaniu polskiej rodziny szlacheckiej Sujatów-Sujacińskich. W 1785 r. miała 5 dymów,
w 1838 r. były tu 4 dymy i 76 mieszkańców. Dwór dzielił się na dwa gospodarstwa; do jednego w 1904 r. należało 24 i trzy czwarte włóki, w tym 12 włók lasu, nazwane w 1938 r. „Köhlersgut”, a do drugiego – osiem i pół włóki, w tym cztery włoki lasu, nazwane tegoż roku „Köhlershof”. Później obydwa gospodarstwa należały do PGR.

 

Szarłaty (Charlotten), dawniej zwane Szarloty, były również wioską szlachecką mającą sześć włók, założoną około 1750 r. Należały do dóbr sorkwickich. W 1785 r. folwark szlachecki miał 6 dymów, w 1838 r. – wieś szlachecka liczyła 8 dymów i 55 mieszkańców.

 


 

Pustniki

(Pustnick)

 

Historia miejscowości:

Powstały na obszarze liczącym 150 włók, nadanych w 1379 r. braciom Tylowi i Janowi z Olszyn. Obszar ten znajdował się na zachód od Jeziora Gielądzkiego. Jeden z braci, Jan z Olsztyn, sprzedał w 1391 r. „pobożnym” sługom Mikołajowi i Wawrzyńcowi, braciom, 10 włók przy jeziorach Gielądzkim i Moltin (tj. Pustnik Mały) na prawie chełmińskim. Był to majątek ziemiański nadany Prusom. W 1499 r. Bartsch von Gessen, wójt sześcieński (?), nadał Janowi, Albrechtowi oraz Katarzynie, karczmarzowej w Pustnikach, 10 włók na takim samym prawie. Dotyczy to zapewne wsi chłopskiej. W późniejszej ewidencji starościńskiej Pustniki, dwór szlachecki i wieś chełmińska figurują łącznie.

 

W 1785 r. Pustniki liczyły 20 dymów, w 1815 r. dwór miała 12 dymów i 65 osób, natomiast wieś 10 i 69 mieszkańców, w 1838 r. odpowiednio 8 i 99 oraz 13 i 111 osób. Do dworu należało w 1904 r. ponad 37 włók, łącznie z folwarkiem Surmowski Dwór (Surmowenhof), powstałym w 1853 r. na gruntach wsi Surmówka. Zabudowa wsi (bez dworu) ułożyła się w kształcie ulicówki. Nazwa miejscowości pochodzi od wyrazu pruskiego ‘pausto’ – dzikość, dzika okolica.

Szkoła istniała tutaj już przed 1740 r. w 1818 r. wykładał w niej 20 uczniom wyłącznie po polsku nauczyciel Fryderyk Gemza. W 1935 r. uczęszczało do szkoły 56 dzieci. Pustniki należały do parafii w Sorkwitach. W 1939 r. liczyły 305 mieszkańców.

 


 

Rozogi

(Rosoggen)

 

Historia miejscowości:

Niegdyś wieś szlachecka, powstała w wyniku późniejszego podziału tak zwanych „dób kozłowskich”, nadanych w 1388 r. rycerzowi Filipowi Wildenawowi na prawie chełmińskim. Bodajże jedynym przekazem o istnieniu tej wsi jest wzmianka w roku 1552  o sporach powstałych pomiędzy właścicielami pomienionych dóbr. Engel Stach von Golzheim zaskarżył Mikołaja Wildenawa i Baltazara Berkana między innymi o Rozogi.

 

W 1785 r. wieś liczyła 22 dymy, a w 1838 r., wspólnie z dworem i gajówką, 34 dymy i 280 mieszkańców. W 1904 r. należało do miejscowego majątku prawie 30 włók.

 

Już przed 1740 r. istniała tu szkoła pod patronatem szlacheckim. W 1818 r. uczęszczało do niej 27 dzieci, nauczał je po polsku Michał Mąkowski (Monkowius). W 1935 r. była tu dwuklasówka, dwóch nauczycieli uczyło 57 dzieci.

 

Zabudowa wsi przedstawiała kształt skupiska wokół stawu, blisko majątku. Rozogi należały do parafii w Rybnie. W 1939 r. miały 308 mieszkańców.

 


 

Rybno

(Ribben)

 

Historia miejscowości:

Wielki mistrz Konrad Zöllner von Rothenstein w 1388 r. nadał Filipowi Wildenawowi 350 włók na prawie chełmińskim. Większa część tego obszaru przypadła na wójtostwo sześcieńskie. Wówczas to na tym obszarze powstały następujące dobra: Kozłowo, Rybno, Maradki, Gajne, Rozogi, Pierwej i Kamionki.

 

W 1483 r.  wielki mistrz Marcin Truchses zatwierdził Wolfgangowi Schwansfeldowi, Maciejowi Wyselinowi i Piotrowi Wildenawowi posiadanie dóbr Kozłowskich w określonych granicach, nadając im także wyższe i niższe sądownictwo – z obowiązkiem jednej służby w lekkiej zbroi od każdych 100 włók. Jeszcze w tym roku wymienieni wyżej godzą się między sobą w ten sposób, że Maciej Wyselin i Piotr Wildenaw (szwagrowie) dzielą całą swą własność na majątki Kozłowo i Rybno.

Wiadomości o Rybnie z XV w. są zbyt ogólnikowe i mgliste, dopiero w 1526 r. starosta sześcieński – Jerzy Mangmeister, sprzedał tam 36 włók za 240 grzywien Stefanowi Kłocie, Lenartowi Zarębie, Maciejowi Bogutowi i Marcinowi Gotolewskiemu. Pozostała część książę Albrecht w 1528 r. miał obdarzyć Engela Stacha von  Golzheima.

 

Rybno było parafią już w XV w. Patronat nad kościołem od roku 1483 posiadali szlacheccy właściciele miejscowych dóbr, później królowie pruscy. Po kościele z doby krzyżackiej pozostała tylko granitowa chrzcielnica, wydobyta spod rumowiska rozebranego w 1841 r. starego kościoła. Nowy kościół wyświęcony w 1855 r. jest budowlą z kamienia polnego, ściany szczytowe i rogi ma z cegły. Wystrój wewnętrzny jest skromny. W 1840 r. w parafii było 1587 Polaków i 242 Niemców. Natomiast w latach 1901-1903 na 2770 parafian było 2170 Polaków, później tendencyjnie wykazywano coraz mniej Polaków, aż w 1912 r. naliczono zaledwie 400 Mazurów. Wieś Rybno w 1785 r. liczyła 27 dymów, w 1838 r. – 31 dymów i 286 mieszkańców. Do dworu należało w 1904 r. ponad 68 włók razem z folwarkami Karczewiec i Tyczkowo. Była tu także gorzelnia. Po I wojnie światowej dwór przejęło państwo, część – 10 włók, przeznaczono na parcelację, pozostałe zaś 58 włók, w tym jezioro Stromek (153 ha), należało do domeny. Później PGR.

 

Rybno posiadało szkołę parafialną już w XVI w. Po 1737 r. zreorganizowano ją na szkołę powszechną. W 1935 r.  była tutaj szkoła dwuklasowa, w której jeden nauczyciel uczył 99 dzieci. Zabudowa wsi uformowała się w kształcie owalnicy, dwór nieco oddalony. W roku 1939 wieś liczyła 520 mieszkańców i była samowystarczalna. Oprócz gospodarzy mieszkali tu: listonosz, pastor, nauczyciel, cieśla, stolarz, dróżnik, masarz, rymarz, murarz, młynarz, piekarz, kowal, fryzjer, szewc, krawiec, lekarz, dentysta, położna. Funkcjonowało kilka sklepów, gospody, poczta, piekarnia.

 

Do powyższego sołectwa należy:

 

Karczewiec (Neusorge), wspomniany wyżej folwark, powstał przed 1900 r. Przed II wojną światową była tu owczarnia ze specjalizacją hodowli gatunku „Merino”. Później PGR.

 

Piłak (Pillackermühle), dawniej osada młyńska zwana także Piłanka, istniała już w połowie XVII w. później osada leśnicza.

 

Tyszkowo (Heinrichshöhe), folwark założony w 1854 r. przez właściciela Rybna, Henryka Tyszkę i nazwany od jego imienia. Później PGR.

 

LEGENDA O ZAGINIONYM ZAMKU W RYBNIE

Przed wiekami w okolicy Góry Zamkowej było rozległe jezioro, obecne jezioro Stromek, otoczone gęstym lasem. Niedaleko od jeziora w zamku mieszkał czarodziej o imieniu Rogo, którego kochana córka Oty była niezwykle piękną dziewczyną. Z odległych krain, wiedziony żądzą przygody, przybył do pruskiej krainy olbrzym Ryko. Tam nad jeziorem szukał cienia i odpoczynku. W tym czasie Oty śpiewała nad brzegiem jeziora. Wtedy to Ryko urzeczony przepiękną pieśnią i cudowną urodą Oty zakochał się w niej.

 

Ryko postanowił zbudować na wzgórzu zamek i uprowadzić do niego piękną Oty. Zbudował zamek, który ogromem przewyższał wszystkie inne w okolicy. To rozgniewało czarodzieja Rogo. Twierdzę olbrzyma, który był po drugiej stronie jeziora, widział czarodziej codziennie. Przyjaciele jego twierdzili, że nawet przy pomocy swej siły magicznej nie zniszczy on zamku olbrzyma Ryko. Czarodziej chętnie by powstrzymał budowę zamku. Niestety jego magiczna siła starczała tylko do jeziora. Z brzegu jeziora córka czarodzieja - Oty często spoglądała na zamek olbrzyma. Marzyła, by poznać właściciela owych ogromnych posiadłości.

 

Kiedyś piękna Oty pomogła trzem łotrom i w ten sposób sprowadziła ich na dobrą drogę. Stali się oni jej nieodłącznymi kompanami i zawsze chronili Oty przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Oty często kąpała się w jeziorze, którego brzegi porośnięte były gęstym i mrocznym lasem bukowym. Od dawna już Ryko zabiegał u czarodzieja Rogo o względy jego córki, jednak owe zabiegi ojciec Oty bezwzględnie odrzucał. Pewnego razu Ryko przyczajony w łódce w gęstym jeziornym sitowiu czekał na Oty. Trzech opiekunów dziewczyny akurat nie było w pobliżu. Porwał on dziewczynę i uprowadził do swego zamku. Oty już wcześniej zakochana w olbrzymie, nie sprzeciwiała się mu.

Rogo czekał cierpliwie latami na zemstę. Wraz z osobą jego córki Oty poszerzył się zakres sił magicznych czarodzieja poza rejon jeziora aż do zamku olbrzyma. Nie chciał on jednak skrzywdzić swej ukochanej córki. Oty zaniechała kąpieli w jeziorze, ponieważ nie chciała wystawiać Rogo na magię swego ojca.

 

Ze związku olbrzyma Ryko z Oty urodził się silny chłopak zwany Rybo. Mijały lata i Rybo urósł na niebywale mocarnego mężczyznę. Niestety czarodziej Rogo nienawidził Rybo, tak jak jego ojca Ryko. Pewnego razu, po latach Oty zapomniała o niebezpieczeństwie ze strony ojca i udała się do jeziora by zażyć kąpieli. Wówczas to gniew czarodzieja nie musiał być już hamowany. Przeklął on zamek olbrzyma, który zapadł się pod ziemię wraz ze wszystkimi mieszkańcami. Zamek miał ukazać się na powierzchni, wówczas gdy piękny śpiew Oty dotrze do zakopanego pod ziemią Ryko. Wierni przyjaciele Oty już wcześniej pośpieszyli do zamku, zamienili się w myszy i zaczęli kopać ku górze próbując się wydostać na powierzchnię.

 

Kiedy ich żmudna praca zostanie wykonana, głos Oty dotrze do Ryko i wówczas zamek znowu pojawi się na górze zachwycając swym ogromem. Po chłopcu Rybo nazwano wioskę leżącą niedaleko zamku Rybnem, a od imienia czarodzieja Rogo - Rozogi (dawniej Rogallen).

 


 

Sorkwity

(Sorquitten)

 

Historia miejscowości:

Roku Pańskiego 1379, w poniedziałek przed Wniebowstąpieniem (to jest 16 maja) wielki mistrz Winrych von Kniprode nadał braciom Chrystianowi i Ottonowi von Oelsenom dobra Sorkwity, Miłuki i Stama – łącznie 150 łanów, czyli 2520 ha – na prawie chełmińskim. Z tytułu lenna mieli oni świadczyć pięć służb konnych, w sprawach sądowych podlegali zaś komturowi bałgijskiemu.

W tamtych czasach Sorkwity były całkiem dosłownie zagubione wśród lasów, za to w miejscu wyjątkowo pięknym, na przesmyku między jeziorami Gielądzkim i Lampackim. Krzyżacy lokowali w tej części swojego państwa, w późniejszych powiatach mrągowskim i szczycińskim, zrazu prawie wyłącznie służby rycerskie, związane powinnością z okolicznymi zamkami. O ile użytkowanie lasów i jezior dawało znaczne i szybie korzyści, o tylko kolonizacja rolnicza nie szła zbyt dobrze. Nieudane przedsięwzięcia ponawiano.

 

W 1451 r. ówczesny wielki mistrz Ludwik Erlichshausen odnowił przywilej lenny na dobra sorkwickie dla Hansa z Kremit (Przebędowskiego) i Mikołaja Ruszkowskiego (Rauschawe). Po śmierci tego pierwszego lenno przeszło na własność zięcia zmarłego – Jerzego von Schlieben (1469), który, co warto podkreślić, w latach wojny trzynastoletniej dał się mocno we znaki czcigodnym kanonikom warmińskimi bogobojnym mieszkańcom Olsztyna, jako kapryśny i niezwykle dokuczliwy dowódca załogi krzyżackiej na tamtejszym zamku. Dla Schliebenów był to czas zdecydowanie pomyślny. Jerzy skorzystał na mizerii finansowej osłabionego wojną Zakonu, w zamian bowiem za zaległy żołd otrzymał zamek i miasto Gierdawy w komturstwie królewieckim, które – po sekularyzacji jako starostwo dziedziczne – pozostały w rękach rodu, aż po wiek XIX. Sorkwity trzymali Schliebenowie znacznie krócej. Po śmierci wnuka rycerza Jerzego, Albrechta Fryderyka (1598), majątek odziedziczyła córka Jadwiga, zamężna z Zygmuntem von und zu Egloffstein, który niedługo potem je odkupił. Ta linia Egloffsteinów wygasła wraz z bezpotomną śmiercią Joachima Gotfryda (1674). Sorkwity i Miłuki pozostały jeszcze przez dwadzieścia lat w rękach rodu, ostatecznie jednak – po blisko stu latach gospodarowania dobrami przez Egloffsteinów- Joachim Gotfryd (brat stryjeczny wymienionego Joachima Gotfryda) sprzedał je bratu ciotki, Janowi Albrechtowi von der Groeben (1693). Jakoś nie było pisane osiąść na dłużej w Sorkwitach ani Groebenom, ani kolejnym właścicielom majątku, Bronikowskim von Oppeln. Obie rodziny połączyła Szarlota Gotliba Konstancja z von Nickritzów, która po owdowieniu wyszła ponownie za mąż za generała majora Jana Bronikowskiego. Syn tegoż, major huzarów Jan Zygmunt Bronikowski (+1796), po przejściu w stan spoczynku osiągnął liczące się stanowisko dyrektora urzędu ziemskiego w Węgorzewie, a ożeniony był również przyzwoicie, z Szarlotą baronówną von Schmidtseck z Wopławek koło Kętrzyna. Kilka lat po jego śmierci pani majorowa Bronikowska sprzedała ostatecznie Sorkwity za 96 tysięcy talarów wywodzącemu się z Kurlandii, baronowi Ernestowi Fryderykowi Gottlobowi von Mirbach (1804).

 

Mirbachowie przez 117 lat gospodarowania kluczem sorkwickim uczynili z niego istną perłę pośród szlacheckich majątków na Mazurach. Największą, nowocześnie pojmowaną przedsiębiorczością wykazał się ostatni z tej linii, Juliusz Ulryk (1839-1921), który odkupił pobliskie Jędrychowo i połać lasu o łącznej powierzchni 2000 ha. Oprócz Sorkwit z przyległościami (w najlepszym okresie 5770 ha, w tym 2480 lasów) należały do niego Podławki (708 ha) i Jankowice (535 ha) w powiecie kętrzyńskim, wniesione przez matkę Juliusza, Ulrykę Henriettę z domu von Elditt.

 

W Sorkwitach funkcjonowała cegielnia i gorzelnia parowa (trzecia co do wielkości produkcji w powiecie), w Jędrychowie zaś mleczarnia, hodowla krów rasy holenderskiej była bowiem specjalnością gospodarstwa rolnego Mirbacha. W najwyższej części półwyspu zwanego Ostrów w 1852 r. założono winnicę. Już po pięciu latach gospodarze częstowali gości dobrym własnym winem. Mieczysław Orłowicz w swoim „Przewodniku po Mazurach Pruskich i Warmii” wspomina także o hodowli owoców południowych (m.in. fig) w Jędrychowie. W Starym Gielądzie natomiast istniał zakład produkujący kosze z wikliny, którego odpowiednikiem są działające zakłady pracy chronionej dla inwalidów. Wszystko to było realizacją idei głoszonych na szerokim forum przez Juliusza Ulryka, wieloletniego posła do Reichstagu, przewodniczącego stowarzyszenia na rzecz reformy podatków i gospodarki. Od momentu objęcia dóbr rozwijał on bowiem równolegle działalność polityczną i gospodarczą. Opowiadał się za inwestowaniem w rodzimy przemysł i rolnictwo: należał na tym polu do grona współpracowników kanclerza Bismarca. W uznaniu za swoją działalność i nie bez względu na majętność, otrzymał tytuł hrabiowski z rąk cesarza Fryderyka (1888).

 

Jako wytrawny myśliwy i miłośnik natury (pełnił funkcję wiceprezesa Ogólnoniemieckiego Towarzystwa Ochrony Łowieckiej), był też człowiekiem przewidującym. Już w 1882 r. sprowadził i zaaklimatyzował na terenie swoich dóbr daniele. W sorkwickich lasach założył otwarty zwierzyniec, a w parku przy pałacu – bażanciarnię. Nic dziwnego, że Sorkwity uważane były za jeden z najlepszych okręgów łowieckich, a liczne medalowe poroża jeleni i łosi zdobiły wnętrza pałacu. Wczesną jesienią w okresie rykowiska oboje hrabiostwo przenosili się do Stamy, na północ od Sorkwit, do małego domku myśliwskiego pośrodku swych lasów; w Ostrowiu mieli nadto pawilon wypoczynkowy, z którego rozpościerał się szeroki widok na jezioro, majątek i zwartą ścianę lasu za nimi. Juliusz Ulryk nie pozostawił po sobie dziedzica. Dobra sorkwickie otrzymał zatem bratanek żony, Bernard von Paleske, członek rodziny sto lat wcześniej obdarzonej tytułem baronowskim za zasługi dla armii. Odziedziczenie tak dużego majątku oznaczało dla niego dalszy awans społeczny i ugruntowało dość jeszcze świeży tytuł. Dołączenie do grona starej pruskiej szlachty zaznaczył umieszczeniem herbu swego i małżonki, Valeski z von Oppenów, w zwięczeniu ławy kolatorskiej w miejscowym kościele, obok pochodzących z drugiej ćwierci XVIII wielu herbw Jana Albrechta von der Groeben i Elżbiety von Schlieben, oraz dodanych przez siebie herbów tych, którym tę majętność i prawo patronatu zawdzięczał: Juliusza Ulryka von Mirbach i jego żony a swej ciotki, Marii von Paleske.

 

Stary patriarchalny dom Jana Zygmunta Bronikowskiego – jak się o nim wyraził jeden z dawnych badaczy – z 1788 r. służył Mirbachom stosunkowo długo, bo prawie przez pół wieku. Obecną rezydencję w stylu Tudorów wybudował syn nabywcy, Juliusz Gottlob Teodor, w latach 1850-1856; nieco wcześniej pani Mirbach przystąpiła do kształtowania ogrodu (ukończony 1855). Czas powstania pałacu określił jego styl i charakter, wszyscy bowiem szanujący się przedstawiciele socjety chcieli mieć domostwa neogotyckie, w guście jak najbardziej romantycznym, a ich zachcianki spełniali najlepsi ówcześni architekci. Taka była norma przyzwoitości. Popularne pisma ilustrowane i wydawnictwa albumowe rozpowszechniały malownicze, trafiające do wyobraźni różnych odbiorców wzorce architektury w stylu gotyckim. Przykład szedł z góry: Karl Friedrich Schinkel zaprojektował dla księcia pruskiego Wilhelma późniejszego cesarza zamek Babelsberg koło Poczdamu, a wspólnie z Ferdinandem Martiusem zamek w Kamieńcu Ząbkowickim dla księżny Marianny Hohenzollern. Powstał w Sorkwitach zatem pałac obleczony w kostium zamku, mający odpowiednie atrybuty godności i powagi, a jednocześnie – dzięki umiejętnemu zestawieniu składający się nań brył tudzież zróżnicowaniu widoków bocznych i form poszczególnych elewacji – kameralny i wygodny, wręcz przytulny. O sukcesie artystycznym Sorkwit decyduje ograniczony związek architektury z krajobrazem; na wyobraźnię architekta oddziaływały duch miejsca i wrażliwość estetyczna baronowej Ulryki Henrietty, której starania nad komponowaniem ogrodu przygotowały grunt dla pracy nad projektem. Juliuszowi Gottlobowi budowla zawdzięcza pragmatyczny i nowoczesny program funkcjonalny. Pod wspólnym dachem siedziby Mirbachów na Sorkwitach pogodzono funkcje mieszkalne, administracyjne i gospodarcze. Regularny pod względem planu i bryły korpus budowli ujmują po bokach całkiem odmienne od siebie skrzydła, z których lewe, związane ze smukłą ośmioboczną wieżą, stanowi optyczną dominatę zespołu, prawe zaś – niskie i wydłużone – biegnie równolegle do drogi, wskazując kierunek ku folwarkowi i dalej na Ostórw. Do pałacu prowadziło kilka wejść o różnym przeznaczeniu. Goście byli wprowadzani głównym, od północy, a wyprowadzani południowym – ku brzegowi Jeziora Lampackiego i dalej do parku.; nad oboma umieszczono tarasy. Ukośne wejście w elewacji wschodniej, niejako u stóp wieży, zostało obudowane domkiem portalowym. Przed fasadą rosną okazałe mongole. We wnętrzach cieszyły widoki nie tylko trofea myśliwskie. Bywalcy pałacu mogli także podziwiać wartościowe obrazy, w tym podobno dzieła Łukasza Cranacha (tj. niemieckiego malarza i grafika epoki odrodzenia, który tworzył na dworze elektora saskiego, Fryderyka Mądrego. W swojej twórczości łączył także elementy gotyku i manieryzmu. Cranach był uznawany za oficjalnego artystę reformacji. Był również przyjacielem Lutra W jego twórczości znajdujemy obrazy religijne, mitologiczne, portrety. Jest autorem m.in. takich obrazów jak: „Ukrzyżowanie”, „Ucieczka do Egiptu”, „Sąd Parysa”, „Adam i Ewa”, „Upadek i odkupienie człowieka”, „Trzy Gracje”, „Ostatnia wieczerza”, „Apollo i Diana”, „Madonna z jabłonią”, „Madonna pod jodłami”) oraz Albrechta Dürera (niemiecki malarz i grafik, teoretyk sztuki, uważany jest za najwybitniejszego artystę niemieckiego renesansu; również teoretyk wojskowy), a także galerię portretów rodzinnych von Eldiitów i Mirbachów. Goście obracali wzrok przede wszystkim na monumentalny, ponadnaturalnej wielkości portret pierwszego Mirbacha na Sorkwitach, majora Ernesta Fryderyka, z ulubionym koniem i dwoma chartami. Meble z drewna orzechowego przywodziły gospodarzom wspomnienia z Kurlandii.

 

28 sierpnia 1914 r. Sorkwity znalazły się na linii przemarszu wojsk rosyjskich, zatrzymanych dopiero przez feldmarszałka Hindenburga pod Tannenbergiem (Strębarkiem). Pierwsza ofensywa armii Samsonowa na Prusy Wschodnie przyniosła wielkie zniszczenia miast i wsi mazurskich. Pałac Mirbachów wypalił się wewnątrz, w całości jednak przetrwały mury magistralne, a nawet krucha dekoracja architektoniczna strony zewnętrznej. Można sobie jedynie wyobrazić, co poczuł pozbawiony dachu nad głową, siedemdziesięciopięcioletni Ulryk. Odbudowę przeprowadził, w rok po śmierci Mirbacha, Bernard von Paleske, który zatrudnił berlińskiego architekta Ottona Rügera. Do prac przystąpiono w kwietniu 1922 r., w końcu września następnego roku nowi właściciele mogli już się urządzać w odzyskanej siedzibie.

(źródło: I. Kluk, A. Rzempołuch, Gazeta Olsztyńska, 2-5 maj 1996 r.)

 

Starszym zabytkiem jest miejscowy kościół. Pierwsze nadanie na rzecz kościoła pochodzi z 1470 roku. Początkowo była to budowla z muru pruskiego, kryta słomą. Na przełomie XVI i XVII wieku stary kościół rozebrano i rozpoczęto budowę nowego w stylu barokowym. Wieżę wybudowano w I pół. XVIII wieku (1701- 1712). Od 1754 roku wygląd kościoła nie uległ zmianie. Jest to budowla murowana, stalowa. Sklepienia podtrzymują cztery pary kolumn. Ozdobą kościoła jest ołtarz późnorenesansowy, drewniany rzeźbiony jest dziełem Krzysztofa Bilicha i Maritina Lange z 1623roku. Część górna i welon wykonano przez Izaaka Riga z Królewca w roku 1701. Na górnym gzymsie ołtarza jest data 1642. W predeli na stole ołtarzowym Ostatnia Wieczerza. Część centralna przedstawia Golgotę w którą wypleciono elementy charakterystyczne dla Sorkwit: postacie rybaków i rolników oraz pałac właścicieli Sorkwit i patronów kościoła. Po bokach postacie: Mojżesza (po lewej stronie) i Aarona (po prawej stronie). W nastawie płaskorzeźba przestawiająca złożenie do Grobu pomiędzy figurami ewangelistów Marka i Łukasza. W zwieńczeniu ukazane jest wniebowstąpienie Jezusa między postaciami ewangelis<










Dziś
19°C
zachmurzenie umiarkowane
1024 hPa
Noc
temp. 8°C
zachmurzenie małe
1027 hPa
Jutro
temp. 21°C
prawie bezchmurnie
1028 hPa

Menu


> Strona Główna

> Aktualności

> Historia

> Mieszkańcy

> Sołectwa

 

Samorząd


> Sołtysi i Rady Sołeckie

> Rada Gminy

> Strategia

> Urząd Gminy

> Wójt Gminy Sorkwity